Już w piątek kibiców nad Wisłą czeka konfrontacja Lecha Poznań z Wisłą. Na łamach Przeglądu Sportowego atmosferę przed meczem podgrzewa Maciej Żurawski, który grał i w Poznaniu, i Krakowie.
Żurawski występował w Lechu w latach 1998-99. Piłkarz uważa jednak, że dobre, stare czasy poznańskiego Kolejorza odeszły w zapomnienie. – To nie jest ten prawdziwy Lech. Oczywiście jest wielki i fajny stadion, są sukcesy i ma to dziś swoją wielką wymowę, ale… wtedy to był stary, swojski Lech! – uważa były reprezentant Polski.
– Inne czasy, dawny zarząd, mnóstwo zaległości finansowych, przekładane terminy spłat i mimo tego ta fantastyczna otoczka i atmosfera. Nie było w niej żadnej sztuczności, wszystko było naturalne i swojskie. Nie chcę porównywać obecnego klubu z dawnym, ale dociera do mnie, co mówią ludzie. Że Kolejorza nazywają Amiką, że zarząd jest z Wronek, że Lech jest tylko z nazwy… – dodaje Żuraw.
Mecz Lecha Poznań z Wisłą Kraków rozpocznie się w piątek o godzinie 20:30.
pka, Piłka Nożna źródło: własne / Przegląd Sportowy
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.