GKS Tychy pod wodzą Jana Żurka zaczął grać całkiem niezły futbol i systematycznie pnie się w górę tabeli pierwszej ligi. Co bardziej optymistycznie nastawieni kibice już widzą swój zespół walczący o awans do T-Mobile Ekstraklasy, jednak trener do całej sprawy podchodzi ze zdecydowanie większym spokojem.
Żurka już okrzyknięto w Tychach mianem „Czarodzieja”
– Powiem wprost: to już naprawdę byłyby cuda, gdybyśmy teraz awansowali do Ekstraklasy. Nie mamy jeszcze odpowiedniej drużyny, czeka nas wciąż mnóstwo pracy. Taka jest po prostu prawda – zdradził Żurek podczas rozmowy z 2×45.com.pl.
Opiekun GKS-u stawia sprawę jasno, celem jego drużyny pozostaje utrzymanie się w gronie pierwszoligowców. – Wiadomo, że apetyt kibiców rośnie i my tak samo jak oni chcemy zwycięstw, o to przecież w tym wszystkim chodzi.
– Nie można jednak tracić kontaktu z rzeczywistością. Miesiąc temu byliśmy na ostatnim miejscu, dziś jest dużo lepiej, ale nie na tyle, żeby podbijać bębenek. Żeby walczyć na wyższym poziomie, trzeba mieć jakość, której my jeszcze nie mamy. Celem pozostaje utrzymanie, do którego daleka droga. Jeśli zrobimy coś więcej, będzie naprawdę super – zakończył.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.