Władze Lechii Gdańsk chciały utrzymać aktualny stan kadrowy i nie zdecydowały się na sprzedaż swoich podstawowych zawodników. Dotyczyć to miało przede wszystkim Łukasza Zwolińskiego. Okazuje się, że nic nie jest przesądzone i napastnik może zagrać we francuskim Girondins Bordeaux.
Łukasz Zwoliński jednak opuści Lechię? (fot. 400mm.pl)
O ofercie sześciokrotnego mistrza Francji już jakiś czas temu informował portal meczyki.pl. Bourdeaux chce sprowadzić Łukasza Zwolińskiego, jednak stanowcze weto w tej sprawie stawiała Lechia Gdańsk. Zwoliński był najlepszym strzelcem zespołu w ubiegłym sezonie i władze klubu nie chciały sprzedawać najlepszego strzelca, narażając się na niezadowolenie ze strony kibiców pomorskiej drużyny.
Sprawa ucichła i wydawało się, że temat się rozpłynął. Nic z tego. Francuski dziennikarz Clement Carpentier z France Bleu Gironde informuje, że Bordeaux wciąż walczy o transfer „Zwolaka” i istnieje spora szansa, że taki scenariusz się spełni.
Zawodnik miał już uzgodnić szczegóły kontraktu z Francuzami i osiągnął z nimi w tej sprawie pełne porozumienie. Władze Bordeaux prowadzą rozmowy z Lechią i do pełnej finalizacji jeszcze długa droga, choć według Carpentiera: „doszło do zbliżenia obu stron”.
To ostatni moment dla Lechii, aby sprzedać Zwolińskiego za znaczącą kwotę. Kontrakt zawodnika kończy się w 2023 roku i wówczas będzie mógł odejść za darmo. Niewykluczone też, że piłkarz zostanie sprzedany za kilka miesięcy w trakcie zimowego okna.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.