Zwolnienie Mihajlovicia z Milanu, czyli niedzielny cel Fiorentiny
Niedziela to czas zarezerwowany na emocje związane z meczami Serie A. Wieczorem na San Siro dojdzie do hitowego starcia pomiędzy Milanem a Fiorentiną oraz – co bardzo prawdopodobne – pożegnania trenera Sinisy Mihajlovicia z mediolańską publicznością.
Posada Sinisy Mihajlovicia w Milanie wisi na włosku
Gdy Serb obejmował drużynę, kibice na nowo zostali nafaszerowani porządną dawką nadziei. Po nieudanej przygodzie z Filippo Inzaghim w Milanie sądzono, że przyjście Mihajlovicia, który nieźle radził sobie w Sampdorii, zmieni oblicze gry zespołu z San Siro. Tymczasem po 19 spotkaniach bieżącego sezonu Rossoneri są w tabeli nieznacznie wyżej niż na zakończenie poprzedniego. Od jakiegoś czasu mówi się więc dość głośno o możliwym zwolnieniu serbskiego trenera. Jego następcą w poniedziałek ma zostać mianowany niezwykle szanowany we Włoszech Marcello Lippi. Mihajlović może jeszcze uratować posadę, ale do tego potrzebne byłoby zwycięstwo. Pokonanie Fiorentiny oczywiście nie jest niemożliwe. Udowodniło to zresztą już pięć zespołów. W poprzedniej kolejce ekipę Jakuba Błaszczykowskiego ograło Lazio. Serb jest więc dobrej myśli.
– W ostatnich meczach zasłużyliśmy na lepsze rezultaty i wiemy, że przed nami jeszcze długa droga. Musimy utrzymać odpowiedni poziom koncentracji w defensywie i być precyzyjni pod bramką rywala. Zwyciężymy, jeśli zaprezentujemy nasz futbol – powiedział na konferencji prasowej.
Gdy jednak patrzy się na ostatnie dokonania Milanu, można odnieść wrażenie, że optymizm Mihajlovicia nie ma solidnych, a może nawet żadnych podstaw. Na pięć poprzedzających niedzielne starcie spotkań, Rossoneri wygrali tylko jedno! Na San Siro przeszkadzać gospodarzom w realizacji planu będzie Błaszczykowski, który na boisko powinien wyjść w podstawowym składzie Fiorentiny.
W niedzielę oglądać będziemy również Wojciecha Szczęsnego, którego Roma zmierzy się z Hellasem Werona. Wydarzeniem będzie powrót na ławkę trenerską ASR dobrze w Rzymie znanego Luciano Spallettiego. Na grę tradycyjnie może liczyć także dwójka z Empoli, czyli Piotr Zieliński oraz Łukasz Skorupski. Azzurri zagrają w delegacji z Chievo. Tymczasem coraz bliżej fotelu lidera jest Juventus. Piłkarze Starej Damy będą walczyć w Udine o dziesiąte ligowe zwycięstwo z rzędu.