Borussia Dortmund kryzys formy ma już za sobą. Piłkarze Juergena Kloppa odnieśli kolejne zwycięstwo – tym razem w spotkaniu 1/8 Pucharu Niemiec z Dynamem Drezno.
Jakub Błaszczykowski wrócił do pierwszej jedenastki Borussii
Faktem najbardziej interesującym polskich kibiców był występ w tym starciu Jakuba Błaszykowskiego. Były już kapitan reprezentacji Polski w podstawowym składzie Borussii znalazł się po raz pierwszy od 402 dni.
Niestety spotkanie nie było fantastycznym widowiskiem. W pierwszej części gracze Kloppa mieli nieznaczną przewagę, jednak nie potrafili stworzyć sobie żadnych ciekawych sytuacji. Na domiar złego kontuzji doznał Marco Reus.
Po zmianie stron wreszcie piłkarze z Dortmundu wyszli na prowadzenie, gdy błąd w szeregach gospodarzy wykorzystał Ciro Immobile. Włoch miał jeszcze swoje okazje, a następną z nich wykorzystał w 90. minucie, ustalając wynik płaskim strzałem. Asystę przy tym golu zaliczył Błaszczykowski.
___
W drugim meczu Freiburg nie dał większych szans 1. FC Koeln, w barwach którego wystąpił Paweł Olkowski. Polak nie był jednak w stanie zapobiec utracie dwóch goli. Przy pierwszym z nich gracze z Kolonii mieli pecha, bowiem piłkę do własnej bramki skierował Anthony Ujah.
Olkowski i koledzy wcale nie grali gorzej od gospodarzy, ale ich grzechem był brak skuteczności. Tej do pewnego momentu nie brakowało Freiburgowi, który po zmianie stron podwyższył na 2:0. Wynik mógł być jeszcze wyższy, ale rzut karny w 66. minucie zmarnował Vladimir Darida.
Tuż przed końcem rozmiary porażki 1. FC Koeln zmniejszył Deyverson. Nie zmieniło to jednak faktu, że z awansu do ćwierćfinału cieszyli się zawodnicy SC Freiburg.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.