Początek spotkania, jak przystało na pierwszy mecz sezonu, był spokojny. Jedyną sytuację strzelecką miał Lubomir Satka, który niecelnie główkował po centrze z rzutu rożnego. W 16 minucie Tymoteusz Puchacz oddał potężny strzał zza pola karnego. Dominik Hładun poradził sobie z tym uderzeniem, choć nie bez problemów. Po chwili golkiper Miedziowych niepewnie interweniował w sytuacji sam na sam z Kamilem Jóźwiakiem. Kolejorz nie zdołał wykorzystać tego, że bramka rywali przez dłuższą chwilę był z dala od swojej linii bramkowej.
W 21 minucie 100-procentowej sytuacji nie wykorzystał Ishak. Nowy napastnik Lecha nie wykorzystał znakomitego podania od aktywnego Daniego Ramireza. Zagłębie odpowiedziało dopiero w 28 minucie. Dominik Jończy zacentrował na głowę Mraza, który nie zdołał pokonać Bednarka. Strzał Słowaka był niezły, ale interwencja golkipera Lecha jeszcze lepsza.
Po przerwie na wodę Sasa Balić tylko w sobie znany sposób zastopował Jakuba Kamińskiego. W 32 minucie słupek uratował gospodarzy po strzale Daniego Ramireza. W końcówce pierwszej połowy Jakub Żubrowski podał w uliczkę do Mraza, który przegrał pojedynek oko w oko z Bednarkiem. Przedostatnim akcentem inauguracyjnej odsłony PKO BP Ekstraklasa był niecelny strzał Daniego Ramireza. Zaś ostatnim gol Ishaka! Szwed zabrał piłkę Pedro Tibie i przymierzył przy słupku. Na przerwę Lech schodził przy prowadzeniu 1:0.
Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. Dopiero w 55 minucie prawym skrzydłem urwał się Kamiński i oddał celny strzał. Lubomir Guldan nie zdołał go dogonić, ale Hładun z problemami złapał futbolówkę. Gospodarze odpowiedzieli niecelnym uderzeniem w wykonaniu Filipa Starzyńskiego. W 61 minucie Ishak główkował obok celu po wrzutce Tiby. Po chwili celności zabrakło Daniemu Ramirezowi przy strzale z dystansu.
W 68 minucie znowu swoich sił w aspekcie strzałów z dystansu spróbował Puchacz, jednak jego próba była daleka od ideału. Na kwadrans przed końcem Kamiński wymienił piłkę na jeden kontakt z Ishakiem, minął Hładuna, ale nie miał już miejsca, aby strzelić lub odegrać do lepiej ustawionego partnera. Zagłębie podkręciło tempo w końcówce. Dwa rzuty rożne, dwie główki obrońców (Guldan i Sasa Balić) i zrobiło się 2:1 dla Miedziowych!
Lech pomimo starań nie zdołał doprowadzić do remisu. Trzy punkty zostały w Lubinie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.