Legia Warszawa potwornie męczyła się na stadionie w Gliwicach. Mistrz Polski zdołał jednak trafić do siatki i pokonać Piasta Gliwice. Łatwo nie było, jednak stołeczny zespół zapisuje komplet punktów.
Legioniści coraz bliżej tytuły mistrza Polski (fot. Reuters)
Wynik meczu Piasta z Legią ma ogromne znaczenie w układzie czołowych miejsc w klasyfikacji PKO BP Ekstraklasy. Legia Warszawa musiała zdobyć komplet punktów aby ponownie wypracować przewagę nad drugą Pogonią, natomiast Piast cały czas walczy o miejsce w europejskich pucharach.
Piłkarze Legii już od pierwszych minut przejęli inicjatywę, brakowało jednak konkretów ze strony mistrza Polski. Pierwszą, sensowną akcję w tym meczu stworzyli piłkarze Piasta, jednak Tiago Alves w 21. minucie mocno przestrzelił. Później okazję miał Filip Mladenović, jednak dobrą interwencją popisał się Plach. Do przerwy gole nie padły, Legia miała zdecydowaną przewagę, jednak Piast grał bez zarzutów w defensywie.
Tuż po przerwie Legia zintensyfikowała swoje ataki i zaczęła uderzać w kierunku bramki Piasta. Gospodarze również nie odpuszczali, w 62. minucie Tiago Alves miał świetną pozycję do strzelenia bramki, jednak źle ułożył stopę i piłka po strzale z kilku metrów od linii bramkowej trafiła poza boisko.
Druga połowa stała pod znakiem nieskuteczności Legii. Zasieki postawione przez zawodników z Gliwic upadały, jednak Legioniści mieli ogromny problem z oddaniem celnego strzału. Na 21 akcji bramkowych aż 18 strzałów było niecelnych. Świetnie bronił również Frantisek Plach, słowacki bramkarz popisał się niesamowitą interwencją przy strzale Tomasa Pekharta.
Bramkarz Piasta skapitulował w 75. minucie, Josip Juranović dośrodkował piłkę w pole karne i ta trafiła idealnie na głowę Rafaela Lopesa, zawodnik Legii uderzył po koźle i futbolówka trafiła do bramki. W 83. minucie mogło być po meczu – Kacper Kostorz nie wykorzystał okazji sam na sam z bramkarzem i po raz kolejny popis swoich umiejętności dał Frantisek Plach, który zapracował na miano najlepszego zawodnika tego meczu.
Legia Warszawa po dwóch remisach z rzędu umocniła się na pozycji lidera i z kolejki na kolejkę przybliża się do zdobycia tytułu mistrzowskiego. Piast po dzisiejszej wygranej stracił szanse na zajęcie miejsca w pierwszej trójce, matematyka wciąż jednak daje szanse zawodnikom Fornalika, jednak nie wydaje się, aby Piast prześcignął Raków Częstochowa.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.