Reprezentacja Polski dzięki wygranej nad Izraelem (2:1) zajmie pierwsze miejsce w grupie eliminacyjnej do przyszłorocznych mistrzostw Europy. Wydawać by się mogło, że wtorkowy mecz ze Słowenią będzie meczem o przysłowiową „pietruszkę”, jednak nie tym razem. Kadra prowadzona przez Jerzego Brzęczka wciąż ma szanse, by w trakcie losowania znaleźć się w pierwszym koszyku.
Do pełni szczęścia polskiej reprezentacji brakuje tylko rozstawienia z pierwszego koszyka. FOTO: REUTERS
Chociaż Polska awans ma już pewny od października, od teraz ma już pewny awans z pierwszego miejsca, to wciąż ma o co grać. A mianowicie – o korzystne rozstawienie w trakcie losowania (odbędzie się 30 listopada w Bukareszcie). Zwycięstwo nad Izraelem w Jerozolimie sprawiło, że znajdziemy się przynajmniej w drugim koszyku, jednak ze sporymi perspektywami na pierwszy.
System UEFA, według którego ustalana są poszczególne koszyki podczas losowania, jest dosyć prosty. W turnieju bierze udział dwadzieścia cztery drużyny, które są losowane spośród czterech koszyków, w których znajduje się sześć zespołów. O tym, która reprezentacja znajdzie się w którym koszyku, decyduje ilość zdobytych punktów w kwalifikacjach do turnieju. Co więcej – drużynom z pierwszych dwóch koszyka nie są brane pod uwagę punkty zdobyty w meczach przeciwko totalnym outsiderom.
To niekorzystna wiadomość dla Polaków, gdyż dwa zwycięstwa nad Łotwą (2:0 w Warszawie i 3:0 w Rydze) nie są w ogóle uwzględniane. Z tego powodu już na samym starcie kadra Brzęczka zamiast 22 punktów, ma ich 16. Daje to dziewiątą pozycję wśród dwudziestu drużyn, które uzyskały już awans, a więc w tym wypadku Polska byłaby losowana z drugiego koszyka. Wciąż jednak jest możliwe, by znaleźć się w gronie sześciu najlepszych drużyn.
Aby tak się stało, musi nastąpić kilka warunków. Przede wszystkim we wtorek Polacy muszą bezwzględnie pokonać Słowenię. Każdy inny wynik niż zwycięstwo od razu wyklucza biało-czerwonych z pierwszego koszyka. Ponadto do pełni szczęścia muszą mieć miejsce minimum dwa z pięciu następujących zdarzeń: porażka Anglii z Kosowem, porażka Ukrainy z Serbią, zwycięstwo Irlandii Północnej z Niemcami, wygrana bądź remis Rumunii z Hiszpanią oraz wygrana bądź remis Albanii z Francją.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.