Starcie Austriaków z Węgrami zainaugurowało zmagania w grupie F. Mecz nie stał na najwyższym poziomie, a o wyniku zadecydowały gole Adama Szalaia oraz Zoltana Stiebera. Węgrzy postawili bardzo duży krok w kierunku awansu do 1/8 finału.
W składach obu drużyn nie był większych niespodzianek. Selekcjoner Madziarów posłał oczywiście do boju najstarszego piłkarza w historii Euro – Gabora Kiraly’ego oraz dwóch piłkarzy występujących w polskiej ekstraklasie: Tamasa Kadara oraz Richarda Guzmicsa. Z kolei w ekipie Austriaków nie zabrakło gwiazd: Davida Alaby, Marko Arnautovicia oraz Zlatko Junuzovicia.
Faworytem spotkania byli oczywiście Austriacy. To oni obok Portugalczyków byli wymieniani jako pewniacy do awansu z grupy F.
Drużyna Marcela Kollera od początku chciała udowodnić swoją wyższość. Już w 2. minucie mieli ku temu znakomitą okazję, ale strzał Alaby z 20. metrów wylądował na słupku bramki strzeżonej przez Kiraly’ego. Kilka minut później piłkarz Bayernu Monachium stanął przed drugą szansą po podaniu Arnautovicia, ale tym razem na posterunku był 40-letni golkiper.
Węgrzy zaczęli się przebudzać dopiero po kwadransie gry. Najpierw na dobrej pozycji odnalazł się Adam Szalai, ale jego strzał zablokował Dragović. Chwilę później na strzał z dystansu zdecydował się Gera, ale Almer nie miał problemów z obroną.
W 28. minucie gorąco zrobiło się w polu karnym Węgier. Bardzo dobrą akcję przeprowadził Alaba, ale jego poczynania zatrzymał Guzmics. Chwilę później w polu karnym upadł Arnautović, jednak arbiter słusznie nie podyktował jedenastki, ponieważ Austriak wyraźnie symulował.
Nie minęło siedem minut, a znowu Austriacy stworzyli dobrą sytuację. Na strzał z 16. metrów zdecydował się Junuzović, ale świetnie interweniował Kiraly, odbijając piłkę na rzut rożny. Pięć minut później kolejną szansę stworzyli podopieczni Kollera. Dwójkowa akcja Arnautovicia i Junuzovicia zakończyła się dośrodkowaniem w pole karne, ale na ich nieszczęście Harnik skiksował i nie oddał nawet strzału w kierunku węgierskiej bramki.
W samej końcówce odpowiedzieli jeszcze Węgrzy. Kleinheisler idealnie zagrał w pole karne do Dzsudzsaka, ale jego strzał był niecelny. Chwilę później sędzia zakończył pierwszą część spotkania, w której zdecydowanie najlepszym piłkarzem był Alaba. Austriak prawdziwie zdominował środek pola i miał nawet dwie okazje, ale na jego drodze najpierw stanął słupek, a później Kiraly.
W punkt:) A poza tym po AUT-HUN już żadna zagraniczna prasa nie napisze,że mecz POL-NIR był najsłabszy w 1. serii https://t.co/kn17nBPqh9
Od początku drugiej części to Austriacy znowu utrzymywali się dłużej przy piłce, ale gra toczyła się w środku pola. Brakowało dokładności, elementu zaskoczenia i nie było zbyt wielu sytuacji podbramkowych.
Aż do 55. minuty i bardzo groźnej sytuacji Węgrów. Piłkę w okolicach 25. metrów otrzymał Dzudzsak, który zdecydował się na strzał z lewej nogi, ale jego uderzenie skutecznie odbił Almer.
Gdyby futbol był hokejem, Austria grałaby w ME dywizji B, a Węgry – dywizji C. Bez szans na awans.
Gra obu drużyn nie powalała na kolana, ale to Madziarzy potrafili zadać decydujący cios. W 62. minucie Szalai skonstruował dwójkową akcję z Kleinheislerem, ten pierwszy wpadł w pole karne i wślizgiem wpakował piłkę do siatki Austriaków.
Austriacy bardzo szybko zareagowali na straconego gola. Cztery minuty później piłka wpadła do bramki Węgrów, ale sędzia wcześniej odgwizdał faul Dragovicia. Obrońca został ukarany drugą żółtą kartką i przedwcześnie musiał opuścić boisko.
Gra błyskawicznie zrobiła się bardzo otwarta i mecz się znacznie ożywił. Austria próbowała kreować grę w ataku pozycyjnym, a Madziarzy kontrowali. W 71. minucie bardzo dobra kontra zakończyła się strzałem z 18. metrów Nemetha, ale austriacki golkiper z najwyższym trudem odbił piłkę na rzut rożny.
Na odpowiedź Austriaków nie trzeba było długo czekać. Z lewej strony piłkę dośrodkował Fuchs, ale strzał z 15. metrów Sabitzera wysoko minął bramkę Kiraly’ego.
Do końca spotkania Węgrzy bardzo umiejętnie utrzymywali piłkę daleko od własnej bramki. Nie pozwalali rywalom na zbliżenie się pod własne pole karne, często faulując w środku boiska i nie przebierając w środkach. Austriacy próbowali wrzutek w szesnastkę, ale nie przyniosły one żadnego zagrożenia.
Węgrzy w 87. minucie zadali decydujący cios, przeprowadzając znakomitą kontrę, a bohaterami byli dwaj rezerwowi. Bardzo dobrym długim podaniem popisał się Priskin, do piłki dopadł Stieber, który wyprzedził wszystkich obrońców i znakomitą podcinką pokonał Almera, ustalając wynik spotkania na 2:0.
Dla Madziarów to zwycięski powrót na mistrzostwa Europy po 44 latach. Trzy punkty w meczu z Austrią bardzo przybliżyły ekipę Kadara, Guzmicsa i Nikolicia do wyjścia z grupy. Ten ostatni całe spotkanie oglądał z ławki rezerwowych.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.