– Za nami trudne spotkanie. Rywale nie przebierali w środkach i szczególnie w pierwszej połowie grali bardzo agresywnie. W efekcie trzy razy musiałem opuścić boisko. Przy pierwszym starciu „oberwałem” w nos i polała się krew. Później otrzymałem cios łokciem w klatkę piersiową. Zabrakło mi tchu i niezbędna była interwencja sztabu medycznego. Na szczęście wytrzymałem ponad 70 minut i na nic nie narzekam – powiedział Żyro.
W trakcie przygotowań do rundy wiosennej piłkarze Legii prezentowali się bardzo dobrze. – W ośmiu sparingach odnieśliśmy siedem zwycięstw i ponieśliśmy jedną, bardzo pechową porażkę. Czujemy się dobrze przygotowani do rundy wiosennej. Nadszedł czas, aby to potwierdzić na boisku – zakończył młody piłkarz Legii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.