Jedną z rewelacji poprzedniego sezonu był młody piłkarz Legii Warszawa, Michał Żyro. Gdy wszyscy myśleli, że nowy sezon będzie stał pod jego znakiem, on jednak zniknął z pola widzenia.
– Nie jest lepiej. Końcówka poprzedniego sezonu była dla mnie udana, dobrze prezentowałem się też latem na obozie. Potem było już gorzej – mówi na łamach Przeglądu Sportowego piłkarz Legii Warszawa.
– Każdy młody zawodnik przeżywa wahania formy. Raz gra super, raz źle. Nie inaczej było ze mną. A Kuba bardzo skorzystał na wypożyczeniu w zeszłym sezonie do Lechii – dodaje Żyro.
– Nie wiem, może jest to związane z urazem? To przepuklina sportowa. Da się z tym grać, ale to uciążliwe. Normalnie trenuję, ale biorę środki przeciwbólowe. W grudniu muszę poddać się operacji. Zdążę na początek okresu przygotowawczego. A teraz na pewno przydała mi się przerwa na reprezentację.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.